Witaj
Witamy na stronie naszego stowarzyszenia "Strażnicy Beskidów", zajmujemy się promowaniem konia huculskiego w górskiej turystyce konnej Beskidu Żywieckiego, wytyczamy i znakujemy szlaki konne oraz zajmujemy się tworzeniem infrastruktury niezbędnej dla turystyki konnej. Przy tym zwracamy szczególną uwagę na dbałość o przyrodę i środowisko.
Zapraszamy serdecznie na naszą stronę.
Menu
Mglisty Hubertus
Każdy, nawet nie
doświadczony myśliwy wie, co wypada na dzień 3 listopada – jest to święto
Huberta, który jest patronem polowań, łowczych i jeźdźców. Nic zatem dziwnego,
że w okolicach tego dnia organizowane są spotkania, które mają za zadanie
propagowanie myślistwa, przedstawianie go i mają służyć po prostu dobrej
zabawie i poznaniu tych zwyczajów, które przecież znane są od bardzo dawna.
Tegoroczny Hubertus – piknik myśliwsko-jeździecki – odbył się pierwszy raz na
Hali Barczej i trzeba przyznać, że było to wydarzenie niezapomniane. Całą
imprezę odbyła się w sobotę, 24 października. Powiat żywiecki pierwszy raz
gościł tego typu imprezę, ale z pewnością wszyscy uczestnicy będą ją bardzo
dobrze wspominać, ponieważ była niezwykle udana i odbyła się w bardzo
nietypowych okolicznościach – w dniu pikniku całą halę ozdobiła piękna mgła, co
sprawiło, że widok był niezapomniany, a wszystkie wydarzenia związane z tym
spotkaniem nabrały jeszcze bardziej magicznego obrazu.
Z pewnością taki
stan rzeczy sprawił, że bardzo wiele osób do końca życia zapamięta tego
Hubertusa, który okazał się niebywałym wydarzeniem i przyciągnął bardzo wielu
myśliwych z całej Polski, ale także wielu obserwatorów i gości, którzy pierwszy
raz mieli styczność z myślistwem, ale na pewno nie zapomną o nim zbyt szybko.
Jednak niebywałym wydarzeniem, które miało miejsca na Hali Barczej był fakt, iż
wspólnie świętowali myśliwi i jeźdźcy, co dotychczas nie było często
praktykowane. Najważniejsze okazały się jednak wszystkie atrakcje, które
zaproponowali organizatorzy zabawy. Wszystko rozpoczęło się o godzinie 10:00,
kiedy to powitano oficjalnie wszystkich przybyłych i zaproszono na myśliwską
mszę polową, bez której żadne polowanie nie mogłoby się odbyć i po wszystkim
można było ruszyć w las. W tym czasie przygotowano wiele atrakcji dla gości,
którzy mogli oglądać piękne konie, a nawet dostąpić zaszczytu przejazdu w
siodle. Polowanie zakończyło się w samo południe i myśli mogli pochwalić się
swoimi zdobyczami. Następnym bardzo ważnym elementem imprezy była pogoń za
lisem, podczas której publiczność mogła zobaczyć, jak prezentują się konie w
galopie i cwale, poznać możliwości myśliwych, a wszystko w niezapomnianych
okolicznościach natury. Zwieńczeniem Hubertusa było wspólne ognisko i
poczęstunek, który również spotkał się z bardzo przychylnymi opiniami i
odczuciami, a największym powodzeniem cieszyły się potrawy z dziczyzny, którymi
zajadali się wszyscy obecni. Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych.
Nie da się ukryć, że
tegoroczny Hubertus należy zaliczyć do najbardziej udanych w historii, ponieważ
został perfekcyjnie zorganizowany i jednocześnie zapewnił doskonałej rozrywki
myśliwym, jeźdźcom i publiczności, która mogła zapoznać się z bardzo starą i
piękną tradycją myśliwską. Organizatorami imprezy byli: „Strażnicy Beskidów”, Koło Łowieckie „Wierchy” z
Milówki, Schronisko Hala Boracza. Z pewnością należy uznać tego Hubertusa za
sukces i niebywałą możliwość spotkania osób, które kochają konie, myślistwo i
góry. Oby więcej podobnych inicjatyw!